Aktualności
50.000 ludzi wyszło we Wrocławiu na ulice za prospołeczną Europę
Około 50.000 związkowców z całej Europy uczestniczyło w sobotę w demonstracji Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych we Wrocławiu. Wśród nich kilkaset koleżanek i kolegów z Saksonii oraz kilka tysięcy koleżanek i kolegów z polsko-niemiecko-czeskiego pogranicza Międzyregionalnych Rad Związkowych Łaba-Nysa oraz Viadrina.
Blisko sześciokilometrowa trasa demonstracji przechodząca przez śródmieście Wrocławia prowadziła obok miejsca obrad ministrów gospodarki i finansów, obradujących we Wrocławiu w sprawie kryzysu finansowego. Tymczasem z powodu zapowiadanej demonstracji oni sami wzięli nogi za pas.
Pracownicy z całej Europy dobitnie pokazali, że nie zgadzają się z polityką Unii Europejskiej i państw członkowskich i wspólnie mobilizują się na rzecz Europy solidarności. Olbrzymie wrażenie wywarły na nas pozytywne reakcje mieszkańców, których oklaski towarzyszyły pochodowi demonstrantów.
Markus Schlimbach, wiceprzewodniczący DGB Saksonia i przewodniczący Międzyregionalnej Rady Związkowej Łaba-Nysa w swym przemówieniu na końcowej manifestacji podkreślił, że europejskie związki zawodowe nie dopuszczą, by oszczędzać na koszt pracowników i kwestionować socjalne prawa podstawowe.
„Od lat prawica i neoliberalni politycy w Niemczech chcą obciąć nasze prawo do współdecydowania oraz autonomię zawierania układów zbiorowych pracy. Uniemożliwił to zdecydowany opór związków zawodowych z DGB. Teraz kuchennymi unijnymi drzwiami pojawia się ten sam postulat. Rynek pracy ma być uelastyczniany a wytyczne płacowe pochodzić z Brukseli. Jeżeli szefowie państw i rządów faktycznie wierzą, że mogą nam narzucać wysokość naszych płac, to igrają z ogniem. A kto igra z ogniem, może się poparzyć“, powiedział Markus Schlimbach do 50.000 uczestników na wrocławskim rynku.
« powrót do zestawienia